niedziela, 11 września 2016

Praca nad książką to nie tylko słowa

Dawno temu wspominałam, że okładkę do Szafirowej projektować będzie Joanna Jarosz. Jej projekty były tak dobre, że długo zastanawiałam się, którą z przesłanych propozycji wybrać.
Rundę pierwszą moich wyborów i dywagacji wygrały dwie grafiki. Trochę trwało zanim zdecydowałam, która z nich najbardziej odda charakter historii. Ostateczny wybór możecie podziwiać poniżej. A jeśli chodzi o drugą propozycję graficzną, to... a, nie będę wszystkiego zdradzać od razu ;)
Nie wiem, co mi się w tej okładce podoba najbardziej. Czy motyw kolorystyczny pasujący do tytułu. Czy wybrana czcionka. Czy kompozycja. A może to, w jaki sposób obie z postaci spoglądają na czytelnika. Co wy sądzicie?
art by Joanna Jarosz

5 komentarzy:

  1. Do mnie osobiście przemawia grafika, która buduje napięcie i przez to z zaciekawieniem przejrzałabym książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak według ciebie wygląda właśnie taka budująca napięcie grafika?
      Dla mnie ważne jest, żeby okładka jednak zdradzała zarys klimatu jakiego możemy się spodziewać po treści. Choć wizualnie lubię minimalizm, to nie zawsze się sprawdza.

      Usuń
  2. To są dwie postaci? Ja pomyślałam, że to jedna, która ma jakąś schizofrenię :). Nie wiem o czym jest książka, ale budzi we mnie skojarzenia psychodeliczne :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe skojarzenia. Czemu akurat takie?
      Postaci są dwie, z czego jedna dość specyficzna, ale o schizofrenię bym ani Mio, ani tym bardziej biednego Bruna nie posądzała :D

      Usuń
  3. Ciekawe... Choć z marketingowego punktu widzenia przydałby się podtytuł.

    OdpowiedzUsuń